Music

http://www.youtube.com/watch?v=tFgRczz0pjY!http://www.youtube.com/watch?v=Po3h5nObU50!http://www.youtube.com/watch?v=QLSz-WtsFI0!http://www.youtube.com/watch?v=3zGXKn2aFeY!http://www.youtube.com/watch?v=fU0tY0jW41o!http://www.youtube.com/watch?v=CC8vgwVyN28!!!1!!!1

środa, 8 maja 2013

Rozdział 2

...
Gdy Angel poszła się odświeżyć po naszym przybycie do USA a Louis poszedł usiadałam na moim łóżku czekając na Martę.
Marta podeszła i usiadła naprzeciwko mnie. Wtedy powiedziałam do niej:
- A więc..? Kto to ten Austin?
- Austin, haha, Austin - zaśmiała się, popatrzyłam na nią pytającym wzrokiem wtedy spoważniała - Austin to brat koleżanki od twojej cioci.
- No dobrze, ale co on robi na jej ścianie? W sensie, jego zdjęcia? Ciocia tam zawsze wieszała zdjęcia bliskich jej osób: rodziny i przyjaciół. Tak więc skoro to brat koleżanki, to Marta powie co on tam robi?
- Może to nie rodzina, ale twoja ciocia bardzo tego chłopaka kocha. Nie dość że jej koleżanka Lilia umarła... - tu się zatrzymała.
- Nie wiedziałam - myślałam że zaraz popłyną mi łzy ale jednak nie.
- Nic się nie stało - uśmiechnęła się - Austin teraz mieszka blisko nas. Może jutro tam zajdziemy.
- Okej - w tym czasie wyszła Angel z łazienki.
- Teraz ty - spojrzała na mnie, czesząc swoje brązowe włosy.
Z walizki wyciągnęłam kosmetyczkę, piżamę i ręcznik.
Myjąc włosy ciągle przed oczami miałam zdjęcie Austin'a a dokładnie to:
Wyglądał mi na fajnego chłopaka. Nie wiem ale chyba... się w nim zakochałam. Rozumiecie? Miłość od pierwszego spojrzenia ha ha ha ha :D A wy w to nie wierzycie :P
Kiedy wyszłam z łazienki była 2 w nocy. Szybko się poczesałam a ubrania dałam do kosza na brudy. Angel jeszcze coś sprawdzała w komórce. Ja się położyłam a po chwili zasnęłam. 
Rano wstałam o 11:46 tak około. Angel jeszcze spała. Ja aby jej nie obudzić, na palcach podeszłam do drzwi i je cicho otworzyłam. 
Kiedy szłam ogromnym korytarzem próbowałam zapamiętać gdzie leży nasz pokój. Na buraczkowych ścianach były wywieszone portrety naszych dziadków i pradziadków. Nawet nie wiedziałam że pochodzę z aż takiej licznej rodziny. 
Gdy w końcu zeszłam do kuchni podeszła Marta.
- Jak się spało? - uśmiechnęła się
- A bardzo dobrze. O której idziemy do Austin'a? - spojrzałam na nią
- A nie wiem czy jest teraz w domu. Miał o 10:30 iść do kolegów. - zaprowadziła mnie do salonu gdzie było późne śniadanie dla mnie i Angel..
- Ooo ! Naleśniki! Dziękuję - sięgnęłam po sos czekoladowy. 
- Smacznego - w tym czasie ktoś zadzwonił na dzwonek od domu i Marta poszła odtworzyć.
- Austin! - zawołała - już jesteś? Daria! Chodź! Kogoś ci przedstawię! 
I po co mi siary robiła? Och.. Marta! Mimo tego że byłam w piżamie i wyglądałam jak zombie to poszłam powoli do drzwi. Trochę się wstydziłam ale no cóż. Prędzej czy później i tak dojdę do tych drzwi i zobaczę Austin'a. 
- Ale ja tylko na chwile, bo poczta przyjechała i chciałem dać listy. Zaraz idę do Sam'a. - jego głos był melodyjny ale głośny. Choć mówił cicho. 
- Dziękuję, Austin. Daria rusz się! - zawołała, myślałam że ogłuchnę.
- No idę, idę.. - rzekłam i już byłam przed nim. NIM. N I M.
Miał nieziemski styl. Full Cap, bejsbolówka i jeansy. Miał jasno brązowe oczy i śliczny uśmiech. A brązowe włosy zmuszały mnie by ich dotknąć. 
Uśmiechnął się do mnie, a ja do niego. Staliśmy tak przez chwilę co trwała jak wieczność. Marta przewróciła od niechcenia oczami i popchnęła mnie w jego stronę. Zawstydzona jej zachowaniem opuściłam wzrok. 
- Austin jestem - podał mi rękę. Kątem oka zauważyłam jak Marta się szczerzy. Nie wiedziałam co zrobić. Byłam speszona. - A ty? - dodał po chwili, popatrzył na mnie. 
- Daria.. - powiedziałam cicho
- Jak? Sorry ale nie usłyszałem - uśmiechnął się więcej. 
- D-Daria! - powiedziałam głośno.
- Aż tak głośno nie musiałaś.. - podniósł mój podbródek. - To ja już pójdę. Jestem umówiony. Miło było cię spotkać. Potem tu przyjdę. Pa Marta. - puścił mój podbródek i wyszedł. 
Czułam motylki w brzuchu... 

C.D.N :> 




1 komentarz: